Ślady po trądziku czyli stos kłopotów
Luty 10th, 2010 | Author: a.m.Ślady po trądziku – nieprzyjemna pozostałość
Częstym zjawiskiem, które ma miejsce już po wyleczeniu samego trądziku, są niestety ślady po trądziku. Jak wiadomo wszystkim, którzy zetknęli się z takim leczeniem, trzeba mieć sporo samozaparcia i cierpliwości, by doprowadzić je do końca. Gdy się już uda, zwykle pokłady tej cierpliwości są na wyczerpaniu. Chciałoby się odpocząć i cieszyć, że chorobę mamy za sobą. Tymczasem pozostają ślady po trądziku i psują całą radość. Nie każdy w tej sytuacji ma jeszcze siłę i chęci, o finansach nie wspominając, by rozpocząć kolejną kurację.
Czasem odkłada się to na później. Gorzej, gdy zbliża się lato. Wówczas przypominamy sobie, że zostały nam nieszczęsne ślady po trądziku. Tak bywa w przypadku śladów na plecach. Jeśli chodzi o te na twarzy, to trudno o nich zapomnieć choć na krótką chwilę. Wystarczy spojrzeć rano w lustro, aby cały dzień był zepsuty.
Fakt ten skłania do prostego wniosku, że mimo całego zmęczenia poprzednią kuracją, trzeba się jakoś zmobilizować i spróbować usunąć ślady po trądziku. Oczywiście podobnie, jak w przypadku leczenia samego trądziku, tak i tutaj pojawia się kwestia wyboru najwłaściwszej metody. O tym, że nie jest to łatwe świadczy duża ilość różnych pytań na forach internetowych poświęconych urodzie. Temat ten pojawia się także w rozmowach towarzyskich. Najczęściej zapominamy, że decyzję o tym, jak leczyć ślady po trądziku trzeba skonsultować przede wszystkim z lekarzem.
Konsultacja z lekarzem
Chciałbym napisać, że wystarczy udać się do specjalisty i pod jego kierunkiem rozpocząć kurację. Niestety nie zawsze jest to takie proste. Po pierwsze ciągle rosną kolejki do gabinetów lekarskich. Co więcej, im lepszy lekarz – tym kolejka dłuższa. Do marnego nie ma po co iść. Po drugie, muszę przyznać ze smutkiem, że kwestie kosmetologi takie, jak choćby ślady po trądziku nie są u nas zawsze poważnie traktowane. Trzecia przeszkoda to ograniczony dostęp do specjalistycznego sprzętu do zabiegów.
Nazbyt często można poczytać skądinąd wartościowe teksty o leczeniu różnych chorób. W teorii usunąć ślady po trądziku jest dość trudno, ale jest to możliwe. Pacjent oddaje się w ręce specjalisty, a ten ordynuje właściwą kurację.
Teoria pozostaje teorią, a praktyka praktyką. Już nieraz zdumiewało mnie, jak wielka przepaść dzieli te dwie rzeczywistości w naszej krajowej medycynie. Zbyt często widzi się lekarzy, którzy spóźniają się do pracy dwie godziny, a potem „załatwiają” pacjentów w trybie ekspresowym. Tłumaczą się dyżurem w szpitalu itp. Zapewne nie jest to w każdym wypadku ich wina, ale taka sytuacja w każdym innym zawodzie byłaby nie do pomyślenia.
Oczywiście większość ludzi decyduje się na wizyty prywatne. Nie chcę się tutaj rozpisywać nad nieuczciwością całego systemu, który każe regularnie płacić składki, a potem zmusza do prywatnych wizyt lekarskich. Często jest to jedyny sposób, by zaleczyć ślady po trądziku. Zdrowie i wygląd są ważniejsze niż pieniądze tyle, że tutaj chodzi o coś więcej. Chodzi o zasady, o brak poszanowania podstawowych praw. Jednak zostawmy to, gdyż niewiele można zrobić, a chodziło przecież o to, by zlikwidować ślady po trądziku.
Skierowanie na zabiegi
Wiemy już, że prawdopodobnie czeka nas prywatna wizyta. W tym wypadku możemy przynajmniej liczyć na większą uwagę ze strony lekarza i na pewno nie zlekceważy on naszego problemu. Na tym jednak nie kończy się tor przeszkód. Nie zawsze bowiem będziemy mogli skorzystać z właściwego sprzętu, by usunąć ślady po trądziku. W zasadzie pilling chemiczny lub mechaniczny można już obecnie zrobić prawie wszędzie. Zawsze można w tym zakresie i oczywiście po konsultacji z lekarzem, skorzystać z jakiegoś dobrego salonu kosmetycznego.
Ważna jest opinia lekarza, gdyż może się okazać, że skóra jest jeszcze za bardzo podrażniona, a struktura kolagenowa osłabiona i musimy się wstrzymać z takimi zabiegami. Wówczas bardziej wskazane byłyby zabiegi laserowe, ale z tym jest już większy kłopot. Nie wszędzie dostępne są tego typu urządzenia.
Tak oto problemy się piętrzą, a ślady po trądziku ciągle denerwują. Pozostają jeszcze maści i kremy pielęgnacyjne. W pewnym stopniu mogą pomóc, choć zapewne nie zastąpią wspomnianych zabiegów. Cała nadzieja w tym że również tego rodzaju kosmetyki są coraz bardziej skuteczne. Patrząc na nieudolne próby reformy naszej służby zdrowia ośmielam się przypuszczać, że bardziej możemy liczyć na wrastającą skuteczność tych preparatów, niż na większą łatwość skorzystania z opisanych zabiegów. Niewątpliwie ślady po trądziku można usunąć, ale na pewno nie będzie to łatwe. Trzeba się przygotować na kolejne tygodnie kuracji i wzmożonej troski o własną skórę.
4,63_S
Brak podobnych artykułów.

[...] kupić, nowego zdrowia nikt nam nie sprzeda. Nie zapominajmy, że zarówno sam trądzik, jak i ślady po trądziku zaliczają się do tej [...]