Posts Tagged ‘Trądzik’

Jeśli używasz smarowania spirytusem jako metody leczenia trądziku – przeczytaj!

środa, Sierpień 4th, 2010

Przestroga a nie promocja!

Już od wielu lat lekarze stosują dość skuteczne metody leczenia trądziku. Mimo tego, że nie ma większego problemu, by dostać się do dermatologa, a nawet pomimo faktu, że w pierwszej lepszej aptece można dostać podstawowe kosmetyki do pielęgnacji skóry w okresie trwania trądziku, wciąż jeszcze można spotkać takie metody leczenia trądziku, które określimy tu delikatnie, jako… drastyczne.

Przyznam, że mam pewne opory przed pisaniem tego teksu. Znając naturę ludzką wiem, że zawsze może pojawić się ktoś kto opacznie odczyta moje intencje i wypróbuje to o czym mowa. Wydaje się jednak, że nie można sprawy po prostu przemilczeć. Dlatego postanowiłem napisać kilka słów na ten temat i napiętnować te „metody leczenia trądziku”. Nie jest to więc promowanie nieracjonalnych zachowań, lecz tylko przestroga przed nimi. Miejmy nadzieję, że w jakimś stopniu zmniejszy się ilość ofiar tej niestety dość popularnej jeszcze metody leczenia trądziku.

W oparciu o zdrowy rozsądek?

Często kierujemy się wskazaniami tzw. zdrowego rozsądku i nie byłoby w tym nic złego, gdyby ten rozsądek zawsze była naprawdę zdrowy. Po co jednak wyrzucać pieniądze na kremy i balsamy, po co wyczekiwać przed gabinetem lekarskim, skoro dostępny jest prosty środek – spirytus. Smarowanie nim skóry daje szybką ulgę i poprawę. Znakomicie wysusza i w takiej sytuacji nie są potrzebne inne metody leczenia trądziku.

Tak mniej więcej wygląd tok myślenia, a nierzadko także postępowania. Spróbujmy go spokojnie przeanalizować i zastanówmy się, czy rzeczywiście jest to takie rozsądne i zdrowe dla naszej skóry.

Za i przeciw wizycie u lekarza i w aptece

Czy faktycznie nie warto udać się do lekarza? Przebieg trądziku może być łagodny lub bardzo ostry. Nie jest prawdą, że to po prostu z czasem przechodzi. Lekarz może ocenić w jakim stanie jest nasza skóra i wybrać najlepsze w tym wypadku metody leczenia trądziku. Bronimy się przeciwko antybiotykom, które w tym wypadku mogą zostać użyte miejscowo. Sam nie jestem zwolennikiem naużywania antybiotyków, ale jeśli chodzi o metody leczenia trądziku, to miejscowo podany antybiotyk w maści lub kremie na trądzik nie wyrządzi wielkich szkód, a może znacznie ograniczyć powstałe stany zapalne.

W medycynie używa się także retinoidów i innych pochodnych witaminy A. Są to dość skuteczne metody leczenia trądziku, ale faktycznie mogą być niebezpieczne dla zdrowia i samopoczucia. Jednak w wypadku wystąpienia ostrego trądziku mogą okazać się niezbędne.

Niektórzy lekarze sięgają także do preparatów zawierających nadtlenek benzolu. Nie ma większych doniesień na temat szkodliwości tej metody leczenia trądziku. Może więc warto jednak przemyśleć jeszcze raz decyzję o wizycie u dermatologa?

Skoro przeanalizowaliśmy argumenty za i przeciw wizycie u dermatologa, to możemy po drodze wstąpić do apteki i przyjrzeć się oferowanym preparatom. Nie są to już ściśle rzecz biorąc metody leczenia trądziku, ale środki wspomagające. W łagodnym przebiegu choroby tego typu kremy i balsamy są zwykle wystarczające. Nie mam zamiaru pisać, że wszystko co oferują współczesne apteki jest zdrowe i skuteczne. Tak nie jest i daleki jestem od takich twierdzeń. Nie można jednak popadać w drugą skrajność i twierdzić, że wszystko tam jest złe i nieprzydatne. Jest w sprzedaży wiele bardzo dobrym preparatów i czasem warto po nie sięgnąć. Te same uwagi dotyczą aptek i sklepów internetowych, które oferują preparaty na trądzik. Trzeba tylko się nieco wysilić i znaleźć te rzeczywiście skuteczne. Natomiast nie należy pochopnie rezygnować z tych preparatów mogących przynieść znaczną ulgę.

Nie dla… spirytusu!

Mam nadzieję, że wszyscy Czytelnicy zrozumieli, iż nie promuję smarowania spirytusem, jako skutecznej metody leczenia trądziku. Jest prawdą, że w pierwszej fazie zaobserwujemy prawdopodobnie poprawę, ale po kilku dniach nastąpi znaczne pogorszenie. Trzeba unikać wszystkiego co nadmiernie wysusza skórę. Ów zdrowy rozsądek doradza nam wysuszanie skóry, jednak w praktyce doprowadzi to do powikłań, a w najlepszym razie skończy się śladami i bliznami po trądziku.

Tak więc – spirytus w tym wypadku odpada. Można wykonywać złuszczanie skóry za pomocą pillingów i innych zabiegów kosmetycznych, ale trzeba to robić w salonie pod profesjonalnym nadzorem. Spirytus warto przechowywać w domu, często się bowiem przydaje, ale nie wolno go traktować jako kolejnej metody leczenia trądziku.

Najlepszym wyjściem pozostaje leczenie pod opieką lekarza. Tylko dzięki temu możemy uniknąć blizn i innych pozostałości, a trądzik zniknie po kilku miesiącach miast być utrapieniem przez wiele lat. Trzeba podkreślić, że obecnie używane w dermatologii metody leczenia trądziku są skuteczne i wymagają tylko cierpliwości oraz stosowania się do zaleceń specjalisty.

4,75_S

Gdy trądzik pospolity niszczy życie towarzyskie i psychikę…

piątek, Lipiec 23rd, 2010

Charakterystyka schorzenia

Trądzik pospolity to schorzenie dermatologiczne i oznacza łojotokowe zapalenie skóry. Jest w jakimś stopniu związany z zaburzeniami hormonalnymi. Najczęściej trądzik pospolity przejawia się w postaci grudek i zaskórniaków, które powszechnie określa się mianem pryszczy. Na pewno nikomu ta nazwa dobrze się nie kojarzy. Nawet dla osób, które jakimś cudem trądzik pospolity ominął, raczej nie brzmi sympatycznie.

Zwykle trądzik pospolity atakuje takie miejsca jak: twarz, plecy oraz klatkę piersiową w okolicy mostka. Czasem pojawia się także na ramionach. Niezależnie od tego, czy jest się mężczyzną, czy też kobietą, takie „ozdoby” nikogo nie zachwycają, a u samych zainteresowanych powodują w najlepszym razie rozdrażnienie.

„Niewidzialni”

W ramach zaleceń często podaje się, że w czasie gdy jest leczony trądzik pospolity nie powinno się opalać ani też zbyt długo przebywać na słońcu. Jednak kto by chciał w takim stanie paradować po plaży? Widzieliście już może ludzi na plaży, którzy mają zaawansowany trądzik pospolity? Ja osobiście nie. Nie znaczy to wcale, że choroba nie istnieje lub dotyka znikomej części społeczeństwa. Nie myślcie też, że nagle wynaleziono jakiś cudownym lek na trądzik pospolity i kłopot po prostu zniknął. Nic z tych rzeczy.

W tym wypadku chorzy na trądzik pospolity skwapliwie przestrzegają zaleceń lekarskich dotyczących unikania słońca. Co niby mają robić? Powiedzmy szczerze, że wielkiego wyboru nie mają. Niektórzy są w tym tak gorliwi, że prawie całkowicie zawieszają życie towarzyskie. Są przekonani, że w takim stanie ludziom pokazać się nie sposób. Wystarczy już, że muszą chodzić regularnie do pracy lub szkoły. Zazwyczaj bowiem na trądzik pospolity zwolnień lekarskich się nie otrzymuje. Zaś samo leczenie trwa przynajmniej kilka miesięcy.

Problemy natury psychologicznej

Wystarczą zbyt natarczywe spojrzenia na ulicy lub w autobusie, by całkiem popsuć samopoczucie. Jedynie niewielu potrafi nabrać do sprawy dystansu i nie przejmować się chwilowym pogorszeniem wyglądu. Są jednak i tacy, których trądzik pospolity wpędza w skrajną depresję. Jeśli do tego dodamy fakt, że retinody – środek dość często stosowany w zwalczaniu trądziku – mogą także potęgować ten stan, sprawa zaczyna przedstawiać się poważnie.

Wprawdzie psychologowie stwierdzają, że problem istnieje bardziej w wyobraźni chorego na trądzik pospolity niż w rzeczywistości, ale nie poprawia to wcale nikomu nastroju. Sporo pisze się o metodach, jakimi zazwyczaj leczy się trądzik pospolity. Wymienia się antybiotyki, retionidy, nadtlenek benzoilu itd. Dużą uwagę przyciągają też kosmetyki na trądzik pomagające w kuracji. Natomiast niewiele znaleźć można na temat tego, jak radzić sobie z własnymi uczuciami, gdy niby to dość lekka choroba, jaką jest trądzik pospolity może zniszczyć całą radość życia.

W zasadzie psychologowie mają rację. Większość naszych przyjaciół i znajomych nie zwróci uwagi na nasz wygląd i sam trądzik pospolity nie będzie im specjalnie przeszkadzał. Jeśli komuś jednak będzie, to może warto rozważyć wartość takiej znajomości? Można się też zamartwiać, że nowo poznana dziewczyna czy chłopak nie zwróci na nas uwagi lub jeśli zwróci, to nie będzie to taka uwaga, na jakiej nam zależało. Przyznam, że to już poważniejszy problem. Trzeba jednak mieć świadomość, że czas pracuje na naszą korzyść i być może jest to doskonały sprawdzian na to, czy z taką osobą warto się wiązać na dłużej. Zresztą będą jeszcze inne ekscytujące znajomości.

Wszystko to brzmi dobrze w teorii. Siedzę sobie przed komputerem i wypisują porady, by się nie przejmować, bo trądzik pospolity to jeszcze nie tragedia. Dla mnie to proste, dla Ciebie zapewne nie. Istnieje ponoć największa odległość na świecie – pomiędzy naszym rozumem a sercem. Przeczytasz co napisałem i przyznasz mi rozumowo rację, ale Twoich uczuć to jeszcze nie zmieni. Wszak dzięki temu trądzik pospolity nie zniknie.

W dużej mierze nasza wielkość polega na umiejętności radzenia sobie z własnymi emocjami. Jeśli nie potrafisz tego zrobić sam, to nie zamykaj się w czterech ścianach. Idź z kimś porozmawiać. Wcale nie musi to być od razu psycholog. Wystarczy dobry przyjaciel, a może właśnie owa dziewczyna lub chłopak? Przerażające? Opowiedz jej (mu), jak bardzo peszy cię Twój trądzik pospolity. Jeśli jest osobą wartą uwagi, to przekonasz się, że to Was zbliży i pogłębi Waszą relację. Jeśli nie, to nie warto się nią przejmować.

Teraz jeszcze jedna dobra rada. Zawsze pomaga. Wymyśl jakieś dobre żarty na trądzik pospolity i opowiadaj je w towarzystwie. Szybko przekonasz się, że ludzie będą śmiać się z Twoich dowcipów, a nie z Ciebie. Wiesz o czym rozmawiają dwa pryszcze w aptece…? Jeśli nie wiesz, to pora to wymyślić.

4,71_S

Czy można bezpiecznie pić drożdże na trądzik?

piątek, Lipiec 16th, 2010

Zaskakująca informacja

Zapewne część z Was zdziwi się, gdy napiszę, że drożdże na trądzik są uznawane za metodę nieco kontrowersyjną. Może to być o tyle zaskoczeniem, że przecież sporo osób wykorzystuje już od dawana drożdże na trądzik. Musimy się przyjrzeć temu bliżej, by ostatecznie rozwiać wszystkie wątpliwości odnośnie tej metody i ustalić, czy jest ona bezpieczna dla zdrowia. Równie ważne będzie stwierdzenie jej skuteczności.

Jak przygotować napój do picia?

W zasadzie nie budzi żadnych sprzeciwów, gdy stosuje się drożdże na trądzik w postaci maseczek lub kąpieli poprawiających kondycję skóry. Wiadomo, że taki roztwór nie ma żadnych właściwości żrących ani też nie wywołuje innych niekorzystnych zmian. Można wprawdzie zastanawiać się, czy tak używane drożdże na trądzik rzeczywiście dają jakieś pozytywne efekty i przynoszą ulgę, ale nie ulega wątpliwości, iż nie jest to zagrożeniem dla zdrowia. Do skuteczności takiego zastosowania jeszcze powrócimy.

Co jednak z tymi, którzy piją drożdże na trądzik lub przyjmują je w tabletkach? Co się dzieje, gdy drożdże trafiają do układu pokarmowego? To właśnie ten aspekt wywołuje sporo kontrowersji i nieporozumień. Wiadomo, że aby spożywać drożdże na trądzik trzeba je wpierw „zabić”. Przyjmowanie wprost drożdży z żywymi bakteriami grozi poważnymi powikłaniami jelitowymi. Dodatkowo bakterie będą do swojego rozwoju pobierać z organizmu witaminy z grupy B oraz biotynę. Może to doprowadzić do osłabienia. To także poważne niebezpieczeństwo.

Na pewno każdy przed przyrządzeniem takie napoju powinien dobrze zapoznać się z przepisem. Jedni zalecają zalewanie drożdży gorącym mlekiem, a inni gorącą wodą. Ważne, by temperatura płynu była wyższa niż 70 stopni. Dopiero wówczas można mieć pewność, że żywe bakterie nie trafią do jelit. Istnieje też rozbieżność związana z tym co dalej robić z tak przygotowanym płynem. W niektórych opisach znajdziemy informacje, że wystarczy go schłodzić i można już wypić tak przygotowane drożdże na trądzik. Natomiast inne sugerują, że należy napój drożdżowy odstawić w szczelnie zamkniętym pojemniku na kilkanaście godzin. Nawet minimum wiedzy z zakresu biochemii wystarczy, by uświadomić sobie, że w obu wypadkach zajdą nieco odmienne reakcje chemiczne i biologiczne.

Pozostaje więc pytanie, które drożdże na trądzik będą bezpieczniejsze i skuteczniejsze w działaniu. Po pierwsze wydaje się, że jednak lepiej ograniczyć się do wody. Wbrew pozorom mleko nie jest aż tak łatwo strawne dla ludzkiego organizmu, jak większość z nas myśli. Wpływają na to dwa czynniki. Jednym z nich jest cukier prosty laktoza, który nie wszyscy ludzie dobrze tolerują. Drugim powodem jest jedno z białek obecnych w krowim mleku, a jest nim kazeina. Jest to białko dość długo wchłanialne i nie najlepiej tolerowane przez niektórych. Trzeba też pamiętać, że mleko z drożdżami działa inaczej niż z wodą.

Trudno natomiast bez dokładnych badań stwierdzić, czy lepiej przygotowane tym sposobem drożdże na trądzik odstawić na kilkanaście godzin, czy też nie. Biorąc pod uwagę odczuwalne działanie u większości osób można założyć, że takie odstawianie nie jest koniczne, gdyż zazwyczaj napój działa tak samo. Mimo „zabicia” bakterii u pewnych osób mogą wystąpić zaburzenia jelitowe. W takim wypadku najlepiej będzie zrezygnować z takiej kuracji i uciec się do innych metod.

Na pewno tego typu „deser” do smacznych nie należy, jednak skoro zależy nam na zwalczaniu trądziku, można się przemóc do wypijania go raz dziennie. Dodatkową zachęta może być fakt, że jest to kuracja dość tania.

Opcja z tabletkami

Być może nie warto zadawać sobie trudu i po prostu kupić drożdże na trądzik w tabletkach. Takie preparaty sprzedaje się w większości aptek bez recepty. To na pewno dobre wyjście dla ludzi, którzy źle przyjmują przygotowany napój drożdżowy. Jednak, jeśli nie odczuwamy dyskomfortu gdy wypijamy samodzielnie przyrządzone drożdże na trądzik, to lepiej jest stosować właśnie ten sposób. Rozpuszczone drożdże piekarnicze lepiej działają na trądzik niż tabletki z drożdżami piwowarskimi. Do takiego wniosku doszło sporo osób, które wypróbowały obie te metody.

Maseczki i kąpiele

Mieliśmy jeszcze poruszyć kwestię skuteczności maseczek i kąpieli. Na pewno zastosowane w ten sposób drożdże na trądzik nie są żadną metodą leczenia bezpośredniego. Mają jednak dobroczynny wpływ na skórę. Otwierają jej pory, a tym samym mogą znacznie złagodzić przebieg trądziku i pomóc w leczeniu.

Obecnie drożdże na trądzik są szeroko stosowane. Jeśli dobrze przyrządzimy napój, nie musimy się obawiać o nasze zdrowie. Trzeba tylko pamiętać, że tego typu kuracje nie zastąpią specjalnych preparatów na trądzik ani tym bardziej – wizyty u lekarza. Dotyczy to zwłaszcza tych osób, u których trądzik występuje w ostrzejszej formie.

4,77_S

Zniknął trądzik, pozostały… przebarwienia potrądzikowe!

środa, Lipiec 14th, 2010

Kolejny powód do zmartwień

Niejedna osoba, która wydawałoby się może już odetchnąć po ciężkich zmaganiach z trądzikiem, przeżywa prawdziwe rozczarowanie. Myślała się, że gdy zniknie trądzik, stan skóry będzie bardzo dobry i od razu poprawi się atrakcyjność, a co za tym idzie także i samopoczucie. Niestety nie zawsze tak jest. Niestety! Często pozostają jeszcze do usunięcia przebarwienia potrądzikowe.

W takiej sytuacji ręce opadają. Można czasem nawet popaść w depresję. Zwłaszcza wtedy, gdy okazuje się, że przebarwienia potrądzikowe wymagają niemniej trudu niż samo leczenie trądziku. O ile nie jest to choroba, to jednak wskazana będzie dalsza współpraca z lekarzem dermatologiem. Składa się na to kilka powodów. Po pierwsze przebarwienia potrądzikowe mogą mieć różny charakter. Po drugie najlepsze efekty przynosi zastosowanie złożonej kuracji, która łączy w sobie kilka metod i to właśnie lekarz może je najlepiej dobrać. Po trzecie niektóre preparaty leczące przebarwienia potrądzikowe są dostępne jedynie na receptę.

Rodzaje przebarwień

Wprawdzie możemy zdać się na własny instynkt. Jest bowiem sporo zabiegów kosmetycznych oraz preparatów zwalczających przebarwienia potrądzikowe, ale nie jest to opcja najlepsza i zalecana. Nie każdy krem nadaje się do wszystkich rodzajów cery. Dobrze jest też na wstępie jednoznacznie ustalić charakter przebarwień.

Generalnie możemy wyróżnić kilka rodzajów. Należą do nich: piegi, ostuda, przebarwienia pozapalne, przebarwienia soczewicowate. Nie wszystkie z nich to typowe przebarwienia potrądzikowe. Niektóre mogą powstać na skutek innych przyczyn. Do samych piegów można podchodzić różnie. Niektórzy się z nimi rodzą, co zwykle staje się powodem do popadania w kompleksy. Zwłaszcza w młodym wieku. Są i tacy, którzy uważają, że piegi dodają uroku, jednak większość posiadających je osób, a zwłaszcza kobiet, stara się je usilnie usnąć. O piegach i urodzie można by pisać dużo, teraz jednak ważniejsze są przebarwienia potrądzikowe. Dodam tylko, że leczenie piegów, jak i ostudy, wymaga szczególnej uwagi i unikania nadmiaru promieni słonecznych. Tego samego wymagają zresztą również przebarwienia potrądzikowe.

Szczególnej troski wymagają przebarwienia pozapalne. Nie tylko nie wyglądają estetycznie, ale świadczą też o tym, że w tym miejscu skora została znacznie osłabiona. Taki właśnie charakter mają najczęściej przebarwienia potrądzikowe.

Metody leczenia

Jak już wspomniałem, nie jest łatwo usunąć przebarwienia potrądzikowe. Oprócz typowej terapii farmakologicznej, która pozostaje w gestii lekarza, możemy skorzystać z oferty salonów kosmetycznych. Do najczęściej wybieranych i polecanych przez kosmetyczki należy mikrodermabrazja, a zaraz po niej znajdują się przeróżne pillingi chemiczne oraz te, które wykorzystują kwasy owocowe. Warto też pamiętać, że trzeba odczekać kilka tygodni od zakończenia kuracji przeciw trądzikowi, by zacząć zwalczać przebarwienia potrądzikowe. Skóra potrzebuje tego czasu na regenerację.

Dużo zależy od właściwego wyczucia. To kolejny argument przemawiający za konsultacją z lekarzem. Nie można zabrać się zbyt wcześnie za przebarwienia potrądzikowe, ale dobrze jest za bardzo z tym nie zwlekać. Zbyt wczesna kuracja może zanadto podrażnić osłabione wiązania kolagenowe. Zbyt długie oczekiwanie sprawi, iż przebarwienia potrądzikowe bardziej się utrwalą.

Coraz częściej stosuje się także depigmentację. Jest to bardzo skuteczny sposób nie tylko na przebarwienia potrądzikowe, ale także na wszelkie przebarwienia skory i naskórka. Większość wykorzystywanych w tym celu preparatów można zastosować na każdym rodzaju skóry. Tego typu terapia nie stanowi też zagrożenia dla zdrowia.

Dobre leczenie zamiast podwójnego kłopotu

Na osobną uwagę zasługuje specjalny preparat na trądzik Revitol Acnezine. Nie jest to wprawdzie środek bezpośrednio na przebarwienia potrądzikowe, ale leczenie nim trądziku znacznie zmniejsza możliwość wystąpienia przebarwień. Nie tylko zwalcza trądzik, ale znacznie poprawia kondycję skóry. Zapobiega też nawrotom choroby.

Wspominam o nim dlatego, że często fakt, iż występują przebarwienia potrądzikowe, wiąże się z zastosowaniem niewłaściwej kuracji antytrądzikowej. Do późniejszych kłopotów przyczyniają się zwłaszcza wszystkie domowe sposoby, które przynoszą chwilową ulgę, ale na dłuższą metę działają bardzo niekorzystnie.

Dzięki dobrym preparatom i wskazówkom lekarza, możemy oszczędzić sobie nie tylko wydatków na dodatkową kurację, jakiej będą wymagały przebarwienia potrądzikowe, ale też czasu i niepotrzebnego stresu. Być może dla osób, którym już się to przytrafiło, takie rady wydają się nie w porę i bardzo spóźnione, ale przecież jeszcze wiele osób walczy i będzie walczyło z trądzikiem. Warto więc oszczędzić im dodatkowego problemu, jakim są późniejsze przebarwienia potrądzikowe.

4,80_S

Masz pryszcze? Oto naturalne metody na trądzik, które musisz poznać!

środa, Lipiec 14th, 2010

naturalne metody na trądzik, dzięki którym raz na zawsze pozbędziesz się pryszczy i odzyskasz idealnie gładka cerę o zdrowym kolorycie. Jak to możliwe? Wszystko dzięki mocy drzemiącej w roślinach i innych zupełne naturalnych substancjach. Mają one duże działanie na nasz organizm.

Dlaczego warto polecić naturalne metody na trądzik?

Cóż, a czy nie warto polecać metody, która jest naturalna, przyjazna środowisku i całkowicie bezpieczna? Dodajmy do tego, że naturalne metody na trądzik są znacznie tańsze od jakichkolwiek preparatów dostępnych w aptekach. Co więcej – suplementy diety polecane przez farmaceutów także zawierają wyciągi roślinne – to chyba najlepszy dowód na ich wysoką skuteczność?

Najlepsze maseczki do cery trądzikowej

W walce z trądzikiem jednym z najistotniejszych elementów jest właściwa pielęgnacja skóry. Cera trądzikowa ma duże wymagania. Wbrew pozorom jest bardzo delikatna, nie wolno jej potraktować silnie działającymi produktami, bo stan skóry się pogorszy. Wbrew powszechnym opiniom cery trądzikowej nie wolno wysuszać, trzeba ją nawilżać i koić podrażnienia. A co zrobi to lepiej, niż naturalne preparaty? Punktem obowiązkowym walki z trądzikiem powinny więc być maseczki. Stosujemy je średnio dwa razy w tygodniu; trzy przy bardzo zaawansowanym trądziku. Godna polecenia jest na przykład maseczka z drożdży spożywczych. Robi się ją bardzo prosto: mieszamy drożdże z kilkoma łyżkami ciepłego mleka (najlepiej, jeśli jest pełnotłuste), by uzyskać gęstą papkę. Można do niej dodać łyżeczkę miodu lub kilka kropli oliwy. Gotowe! Nakładamy na twarz, trzymamy dwadzieścia minut, po czym zmywamy ciepłą wodą. Drożdże mają mnóstwo witamin z grupy B, A, D, które korzystnie wpływają na skórę. Można też nałożyć na skórę maseczkę miodową. Miód naturalny mieszamy z sokiem z cytryny i cynamonem oraz kroplą oliwy z oliwek. Także trzymamy na twarzy dwadzieścia minut. Miód koi skórę, łagodzi podrażnienia i działa antybakteryjnie. Na trądzik dobrze działa też maseczka z otrąb owsianych. Mieszamy je z ciepła wodą i sokiem z cytryny na gęstą papką. Reszta zasada użycia, jak przy pozostałych maseczkach do cery trądzikowej. Jeśli mamy już mniejszy problem z trądzikiem, ale denerwują nas blizny, jakie pozostały po pryszczach, receptą może być maseczka z aspiryny. Pięć tabletek mieszamy z wodą na gęstą papkę i nakładamy. Aspiryna działa oczyszczająco, wygładzająco i rozjaśniająco.

Co jeść i pić, by pozbyć się trądziku?

Choć sama dieta ma niewielki wpływ na powstawanie trądziku, są pewne produkty, które pomogą nam zwalczyć pryszcze. Zwykle są to substancje regulujące działanie gruczołów łojowych i oczyszczające organizm. Do takich naturalnych metod na trądzik należy picie naparu z fiołka trójbarwnego. Herbatkę z bratka bez trudu znajdziemy w każdym supermarkecie. Należy pić ją trzy razy dziennie i nie zrażać się początkowym pogorszeniem stanu cery. To dowód na to, że nasza kuracja działa. Powstawanie pryszczy świadczy o tym, że organizm oczyszcza się z toksyn i uchodzą one przez skórę. Gdy przetrzymamy pierwszy etap, dalej będzie już lepiej. Bratek ma duże właściwości antyseptyczne i oczyszczające organizm. Pełna kuracja powinna trwać trzy miesiące, następnie pijemy jedną filiżankę naparu dziennie, by podtrzymać rezultaty leczenia trądziku. Także wspomniane wcześniej drożdże mogą posłużyć do przeprowadzenia intensywnej kuracji antytrądzikowej. Uwaga, trzeba przygotować się na mało przyjemne doznania smakowe! Napój na trądzik przyrządza się następująco: trzy czwarte kubka mleka mieszamy z dwiema łyżeczkami drożdży tak, by całkowicie się rozpuściły. Najlepiej wypić to wieczorem, bo ciepłe mleko ułatwia zasypianie. Jeśli masz zaawansowany trądzik, musisz pić ten napój codziennie. Przy mniej ostrych zmianach trądzikowych wystarczy trzy razy w tygodniu. Efekty będą widoczne już po miesiącu, ale warto przedłużyć kurację, aż uzyskamy idealnie gładką cerę i pozbędziemy się pryszczy. Przy cerze trądzikowej warto pić też rumianek, który również działa antybakteryjnie i oczyszczająco.

4,1k